Sny to niezwykle intrygujące zjawisko, prawda? Mówi się, że są one odzwierciedleniem naszych ukrytych pragnień, fantazji, obaw. Kilka lat temu spotkałam się z pojęciem świadomego śnienia, co jest jeszcze bardziej frapujące. Mimo wielkich chęci nie udało mi się wejść w ten stan, zrezygnowałam z eksperymentowania, ale delikatne zainteresowanie tematem pozostało. Dlatego też zdecydowałam się sięgnąć po „Sny przepowiadające przyszłość”.
Właściwie to nie wiem, czego oczekiwałam od tego tytułu, ale to, co znalazłam wewnątrz, wprawiło mnie w całkowitą konsternację. Pozwolę sobie posłużyć się fragmentem posłowia: Zebrano w tej książce wiele snów zapisanych in crudo, bez poetyckich upiększeń ani udziwnień, opowiedzianych przez osoby młode i stare, wykształcone i z trudem formułujące myśli, ufne i sceptyczne. Otóż to. Zbiór snów. Wszystkie wypowiedzi składają się z opisu snu i nakreślenia dalszej sytuacji życiowej badanych. Próby interpretacji przedstawionych marzeń sennych są podejmowane jedynie przez śniące osoby (autor książki ogranicza się do krótkich adnotacji o nagłej śmierci respondentów). Co więcej, owe interpretacje są w moim mniemaniu mocno naciągane, dostosowywane do dalszych losów konkretnej osoby. Naprawdę chciałabym się mylić, ale pan Nowak nie zawarł w tej książce nic, co mogłoby mnie wyprowadzić z błędu. Mam wrażenie, że być może przestudiowanie tych tekstów z sennikiem w ręku mogłoby rzucić nieco światła na ten (mocne słowo) bełkot, lecz aktualnie takowego nie posiadam, co ostatecznie przesądza sprawę. Poza tym wychodzę z założenia, iż to właśnie w „Snach przepowiadających przyszłość” powinnam znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Gdybym chciała li tylko zapoznać się z pikantnymi, śmiesznymi lub tajemniczymi szczegółami snów innych ludzi, zorganizowałabym jakieś babskie ploteczki w gronie koleżanek. I, nie ubliżając nikomu, byłoby to dużo ciekawsze.
Przypuszczalnie gratka dla prowadzących zaawansowane badania nad snem, którzy do każdego wniosku muszą dochodzić samodzielnie. Wszystkim innym – nie polecam.
